
Jedni przeglądają trendy dla zabawy, inni chcieliby wiedzieć, skąd się biorą i jak zamienić je w spójny wizerunek. Z myślą o tej drugiej grupie TEB Technikum prowadzi kierunek technik stylista. Łączy on projektowanie ubrań, analizę sylwetki i koloru oraz przygotowywanie stylizacji do sesji zdjęciowych i pokazów mody, a przy tym uczy rzemiosła: materiałów i konstrukcji odzieży — na końcu możesz sprawdzić, czy masz oko stylisty.
Szkoła opisuje ten kierunek jako miejsce dla osób, które zawsze wiedzą, co założyć, i wyłapują trendy szybciej niż media społecznościowe. Sam gust to jednak dopiero punkt wyjścia. Uczniowie mają nie tylko śledzić to, co modne, ale uczyć się przewidywać, dokąd zmierza moda, zamiast ją kopiować.
To ważna różnica. Stylista, który tylko powtarza cudze pomysły, szybko staje się niepotrzebny. Ten, kto rozumie, dlaczego dany krój czy kolor zadziała na konkretnej osobie, ma w ręku prawdziwy zawód.
Program łączy przedmioty ogólne z zawodowymi. Na liście przedmiotów zawodowych szkoła wymienia między innymi:
Widać z tego, że technik stylista nie spędza czasu wyłącznie przy stole z tkaninami. Dużo pracy dzieje się przy aparacie, lustrze i komputerze.
Jednym z filarów kierunku jest projektowanie od zera. Uczeń tworzy własne szkice, projekty i elementy garderoby, a potem przeprowadza je od pomysłu do realizacji. Towarzyszy temu solidna porcja rzemiosła: konstrukcja ubrań, materiały i technologia odzieży.
Dzięki temu absolwent wie, jak dana rzecz powstaje i z czego jest zrobiona. Łatwiej mu wtedy ocenić, czy projekt w ogóle da się uszyć i jak będzie się nosił.
Druga część nauki dotyczy człowieka, a nie samego ubrania. Uczniowie poznają analizę sylwetki i kolorystyki, żeby dobierać fasony i barwy podkreślające atuty i budujące spójny look.
Tę wiedzę sprawdzają w praktyce. Przygotowują stylizacje do sesji zdjęciowych i pokazów mody, a przy okazji budują portfolio. Szkoła zachęca też, żeby już w trakcie nauki zacząć wypracowywać własny modowy kierunek, czyli coś w rodzaju osobistej marki.
Teoria to tylko część technikum. Uczniowie odbywają praktyki zawodowe w miejscach, które zapewniają rzeczywiste warunki pracy, w sumie osiem tygodni, rozłożone na klasę drugą i czwartą.
W trakcie nauki zdaje się dwa egzaminy zawodowe, osobne dla każdej kwalifikacji:
Każdy z nich ma część pisemną i praktyczną. Po zdaniu obu można uzyskać tytuł technika stylisty.
Lista możliwości jest szersza, niż mogłoby się wydawać. Według szkoły absolwent może pracować jako stylista mody lub doradca wizerunku, projektant albo asystent projektanta, członek zespołu przy sesjach zdjęciowych i pokazach mody, doradca klienta w salonach i butikach, a także w branży eventowej, mediach i reklamie.
Technikum nie zamyka drogi na uczelnię. Po maturze można kontynuować naukę na kierunkach związanych z modą, projektowaniem, kostiumografią, marketingiem mody czy komunikacją wizerunkową. Portfolio zbudowane w szkole przydaje się wtedy podwójnie, bo pokazuje realne projekty, a nie tylko deklaracje.
Najlepiej odnajdą się tu osoby, które lubią pracę rękami i obrazem jednocześnie. Przyda się cierpliwość do szczegółu, bo szew i dobór odcienia widać na zdjęciu od razu. Równie ważna jest umiejętność pracy z ludźmi: stylista zawsze ubiera kogoś, kto ma własne zdanie.
Kierunek jest prowadzony w wybranych miastach. Aktualną listę lokalizacji, zasady rekrutacji i koszty nauki warto sprawdzić bezpośrednio na stronie szkoły, bo zależą od miasta.
Technik stylista w TEB Technikum to połączenie mody, rzemiosła i fotografii. Uczniowie projektują i szyją, uczą się dobierać fason i kolor do sylwetki, przygotowują stylizacje do sesji i pokazów, a naukę zamykają dwa egzaminy zawodowe. To propozycja dla kogoś, kto chce, żeby zainteresowanie modą stało się konkretnym fachem.

5 pytań · minuta