
Gabinet weterynaryjny, stadnina, ferma, schronisko albo zoo – technik weterynarii może pracować w wielu miejscach, ale zawsze ze zwierzętami. Pomaga lekarzowi w diagnozowaniu i leczeniu, prowadzi chów zwierząt i wykonuje zabiegi inseminacyjne. Materiały Ministerstwa Edukacji Narodowej pokazują, czego uczy się w technikum, jakie cechy się przydają i jakie są trudniejsze strony tej pracy — a na końcu możesz sprawdzić, czy to zawód dla Ciebie.
Technik weterynarii zajmuje się zwierzętami gospodarskimi i domowymi. Prowadzi ich chów, wykonuje zabiegi inseminacyjne u bydła i świń, a do tego wykonuje weterynaryjne czynności pomocnicze w diagnozowaniu, profilaktyce i leczeniu chorób zwierząt. Bierze też udział w działaniach z zakresu kontroli i nadzoru weterynaryjnego.
Zawód ma symbol cyfrowy 324002 i należy do branży rolno-hodowlanej. Składają się na niego dwie kwalifikacje:
Zawód jest przypisany do IV poziomu Polskiej Ramy Kwalifikacji.
Miejsc pracy jest sporo i są bardzo różne. Technik weterynarii może pracować między innymi w:
Typowe stanowiska to inseminator, asystent lekarza weterynarii, opiekun zwierząt, laborant weterynaryjny czy zoofizjoterapeuta. Absolwent może też założyć własną działalność gospodarczą.
Ta praca rzadko wygląda tak samo dwa dni z rzędu. Odbywa się w różnych warunkach środowiska naturalnego – na łąkach, pastwiskach, polach i w lasach – oraz w pomieszczeniach: w gabinetach weterynaryjnych, oborach, chlewniach i stadninach koni. Technik pracuje samodzielnie albo w zespole, czasem w systemie zmianowym.
Trzeba też liczyć się z zagrożeniami. Materiały MEN wymieniają hałas oraz wypadki spowodowane przez zwierzęta, na przykład pogryzienia i kopnięcia.
Stanowisko pracy jest wyposażone w bardzo różne narzędzia: od termometrów weterynaryjnych, strzykawek, igieł i opatrunków, przez mikroskopy, pipety i wirówki laboratoryjne, po pistolet i kateter inseminacyjny. Do tego dochodzą przyrządy do poskramiania zwierząt, maszynki do strzyżenia, cążki do pazurów, autoklaw czy aparaty do fizykoterapii. W terenie technik nosi fartuch, długie buty i rękawice ochronne, w gabinecie – odzież medyczną.
Według materiałów MEN liczy się przede wszystkim odporność na stres, cierpliwość i dokładność, a także sprawność manualna, zainteresowanie biologią, umiejętność podejmowania decyzji i podzielność uwagi. Ważne są też opiekuńczość, empatia, komunikatywność, samokontrola i systematyczność. Przyda się dobra kondycja fizyczna.
Są również przeciwwskazania zdrowotne, o których warto pomyśleć przed wyborem szkoły. Należą do nich choroby skóry, narządu wzroku i słuchu, zaburzenia sprawności ruchowej i zmysłu dotyku oraz schorzenia alergiczne.
Po szkole podstawowej technika weterynarii zdobywa się w pięcioletnim technikum. W trakcie nauki uczeń zdaje egzaminy zawodowe z obu kwalifikacji, ROL.11 i ROL.12. Dorośli z wykształceniem średnim mogą zdobyć kwalifikacje na kwalifikacyjnych kursach zawodowych.
Technik weterynarii może dalej się szkolić, na przykład w zakresie masażu zwierząt, rozrodu i inseminacji czy żywienia zwierząt. Możliwe jest też zdobycie uprawnień groomera, zoofizjoterapeuty albo behawiorysty. Kto chce iść dalej, może podjąć studia na kierunkach takich jak weterynaria, zootechnika, bioinżynieria czy zoofizjoterapia. Atutem na rynku pracy jest prawo jazdy kategorii B, dobra znajomość angielskiego i obsługa komputera.
Materiały MEN uczciwie pokazują obie strony. Do zalet należą praca ze zwierzętami, brak rutyny, wiele miejsc zatrudnienia i możliwość rozwoju. Do wad – ryzyko ataku ze strony zwierząt, kontakt z alergenami i ryzyko chorób odzwierzęcych, wysoka odpowiedzialność, nienormowany czas pracy oraz kontakt z ludźmi, którzy przeżywają silne emocje.
Technik weterynarii to zawód dla kogoś, kto lubi zwierzęta i biologię, nie boi się pracy fizycznej ani trudnych sytuacji i potrafi zachować spokój. Zdobywa się go w pięcioletnim technikum, zdając egzaminy z dwóch kwalifikacji. Po szkole można pracować w lecznicy, w hodowli, w zoo czy w inspekcji weterynaryjnej, rozwijać się na kursach albo kontynuować naukę na studiach.

5 pytań · minuta